RPO i RTO — co oznaczają dla urzędu?
RPO dotyczy dopuszczalnej utraty danych, a RTO czasu odtworzenia. Ustal je osobno dla kluczowych usług.
Dwa cele, dwa pytania
RPO określa, jak daleko wstecz może sięgać punkt odtworzenia danych. RTO opisuje docelowy czas przywrócenia systemu lub usługi po zakłóceniu. To parametry uzgadniane z właścicielem procesu, a nie wartości wybierane wyłącznie przez administratora.
Przykład poglądowy: kopia wykonywana co dobę może nie odpowiadać usłudze, dla której dopuszczalna utrata zmian jest liczona w godzinach. Samo zwiększenie liczby kopii nie skróci jednak czasu potrzebnego na uruchomienie zależnej aplikacji.
Rozbij czas odtwarzania
W harmonogramie próby uwzględnij wykrycie problemu, decyzję, przygotowanie środowiska, pobranie kopii, uruchomienie systemu i sprawdzenie funkcji. Sama prędkość odczytu repozytorium nie jest czasem przywrócenia usługi dla mieszkańca.
Jeżeli kilka aplikacji zależy od jednego katalogu lub bazy, kolejność musi odzwierciedlać te zależności. Porównaj wymagania z dostępną obsadą poza godzinami urzędu.
Jak zapisać wymaganie
- Nazwa usługi i właściciel.
- Scenariusz awarii objęty wymaganiem.
- RPO i RTO wraz z uzasadnieniem.
- Metoda oraz wynik ostatniego testu.
- Ograniczenia i termin ponownej oceny.
Jeżeli test nie osiąga celu, wybierz świadomie: zmiana architektury, procedury, zasobów albo zaakceptowana korekta wymagania. Nie zmieniaj raportu tylko po to, by wynik wyglądał na poprawny.
